Kochana Moja, bo tak się zwracam do niej, wróciła 01.11.2017. Od tego momentu, zmieniło się wiele. Emocje jakie temu towarzyszyły były skrajne, od szczęścia do trudnych pytań i wniosków, ale to był najlepszy i najpiękniejszy czas w moim życiu.

Uczucie samotności i pustki znikło, pojawiła się chęć życia, spojrzenia na trudne sprawy z dystansem, z innej perspektywy. Wszystko nabrało sensu, pojawił się uśmiech na twarzy, taki prawdziwy płynący z serca.

Gdzieś po drodze, pogubiłam się, tak bardzo chciałam z nią być, że przestałam zauważać czego ona pragnie, co ma do powiedzenia. Mówiłam My, a myślałam i robiłam, to co ja chciałam. Zaczęły powracać złe dni, myśli z przeszłości odwiedzały mnie coraz częściej, czułam, że jest coś nie tak, coś się zmieniło, a znałam ten stan doskonale, bo żyłam w nim wiele lat. Zaczęłam szukać pomocy, wiedziałam, że sama sobie nie poradzę. Na mojej drodze pojawił się Paweł i Agnieszka, ciepli i życzliwi ludzie.

W pierwszej rozmowie od Pawła, usłyszałam, że moja Dusza powoli odchodzi… Byłam w szoku, długo nie mogłam zasnąć, nie zdawałam sobie sprawy, z tego do czego doprowadziłam, a przecież sama poprosiłam o jej powrót. Było mi wstyd i przykro, jak ją potraktowałam. Nie chciałam jej stracić, więź jaka powstała między nami, była silna, czułam, że ona też nie chce tak naprawdę odejść, chciała żebym w końcu obudziła się i zawalczyła o Nas.

Paweł i Agnieszka w prosty i zrozumiały dla mnie sposób naprowadzili na moje błędy i podpowiedzieli jak naprawić naszą przyjaźń. Ale to ja musiałam wykonać pracę, odszukać w sobie problem i przepracować go z Nią.

Kochana Moja dużo mi pomogła, pokazała i wskazała gdzie szukać. Wróciłam do początków naszej wspólnej przygody. Zadałam sobie wiele pytań: Dlaczego chciałam jej powrotu? Co czułam przed i po? Jak chciałam, żeby wyglądała nasza wspólna podróż? I wiele innych… Powracały do mnie obrazy z dzieciństwa, chwile gdzie czułam wolność i szczęście, czystą radość. Zrozumiałam, że byłam szczęśliwa bo byłam z nią, czułam ją w sercu i kierowałam się tym uczuciem, nie dotyczyły mnie innych problemy czy opinie, byłam skupiona na sobie i tym co sprawia mi radość. Od tego momentu, wiele zmieniło się we mnie, przestałam słuchać tak zwanych „dobrych rad”. Każdy ma swoją indywidualną drogę i inną Dusze. Postawiłam ją na pierwszym miejscu, oddałam władzę i zaufałam .Odnalazłyśmy się na nowo, pokochałyśmy jeszcze bardziej, stworzyłyśmy całość.

Kochana Moja jest delikatną i wrażliwą Duszyczką, kiedy czuję, że ją coś uszczęśliwia, u mnie objawia się to, śmiechem i płaczem w tym samym momencie, zabawnie to wygląda, ale sprawia to wiele przyjemności 🙂 Dziękujemy za pomoc, jesteśmy bardzo wdzięczne. Paweł i Agnieszka uratowali naszą przyjaźń i pomogli zrozumieć, którędy droga do naszego szczęścia.

Joanna i Dusza 🙂