Na początku myślałem i nie wiedziałem jak to będzie po odzyskaniu Duszy, później wcale nie było lepiej. Incydentalne przejawy Duszy w moim życiu, jakieś podpowiedzi jakby znikąd, sny.
Chciałem tak jak Izabela, słyszeć głos, jak Aleksander, od razu wiedzieć co dalej robić. No wiesz o co mi chodzi. Niestety nie przyszło samo i nie w takim wydaniu jakiego oczekiwałem. Trochę trwało poukładanie życia, odpuszczenie oczekiwań, pójście za głosem Duszy.
Tak, już jestem na swojej ścieżce. Nie, nie zrobiłem tego sam. Za dużo ego i myślenia 🙂 Pomoc Pawła i Agnieszki okazała się nieoceniona, przekazy od ich Dusz tak trafne i … czasami dobijające, że myślałem, że mają u mnie w głowie podsłuch 🙂
To była konfrontacja z samym sobą, z Duszą, z prawdą o sobie. Nic łatwego, zapewniam, ale teraz wiem że było warto. Nie wiem, czy dałbym sobie sam radę bez ich pomocy, być może tak, ale nie mam tyle czasu i nie chciałem już dłużej żyć w niespełnieniu. Ile można?
Teraz wiem, że każda minuta bez dobrego kontaktu z własną Duszą, to minuta zmarnowana. Jeśli chcesz przyspieszyć czas i doznać tego o czym wszyscy tu mówią, ale niewielu doznało, dzwoń natychmiast. Wiem, że Twoja Dusza już się tam wierci. Powodzenia.
Rafał, 45 lat